17 października 2019

[114] Świeżo po: "Nasze wczoraj" Anna Szafrańska




Tytuł: Nasze wczoraj
Seria: Na zawsze (Tom 1)
Autor: Anna Szafrańska
Wydawnictwo: NieZwykłe
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans 


Recenzja:
Miłości nie da się zdobyć "od tak", często trafia nas w nieodpowiednim momencie i z nieodpowiednią osobą. Może to być piękna miłość lecz zakazana jak w przypadku Łucji i Daniela. 

Głównymi bohaterami książki Pani Ani Szafrańskiej jest: Daniel oraz Łucja. Są oni dla siebie rodzeństwem. Od najmłodszych lat wspierali się wzajemnie, pocieszali i chronili. Byli wręcz nierozłączni lecz wszystko co dobre szybko się kończy. Daniel gra w piłkę nożną w klubie szkolnym, jest w tym bardzo dobry i czasami wiąże z tym swoją przyszłość, chociaż wszyscy zakładają, że jest to tylko hobby, niestety doznaje urazu przez który nie jest w stanie już grać w piłkę. Ten fakt załamuje go całkowicie i próbuje się odsunąć od rodziny, trafia w nieodpowiedni towarzystwo

Niestety sam wypadek to nie jedyny jego problem, zaczyna odczuwać coraz silniejsze uczucie do swojej siostry i nie jest to uczucie na poziomie "brat i siostra", a raczej "chłopak i dziewczyna". Przerażony wpada w wir używek tak aby zagłuszyć ból fizyczny spowodowany kontuzją i ból w sercu ponieważ nigdy nie będzie mógł być z Łucją tak jakby chciał. 

Pewnie zastanawiacie się jaka jest relacja Łucji do całej tej sytuacji? Otóż brat jest dla niej bardzo bliski, może nie czuje do końca tego (a może odrzuca od siebie to uczucie) lecz dla niej Daniel również nie jest tylko na poziomie brata. Wszystko wali się w życiu dziewczyny w momencie gdy Daniel ją od siebie odsuwa, nie może dojść ani do swoich uczuć tych prawdziwych ani do prawdy dlaczego Daniel ją odpycha. 

Jak potoczą się losy zakazanej miłości ? Czy przyznają się przed sobą nawzajem co tak na prawdę czują? A może ich drogi całkowicie się rozejdą? 

Jeśli śledzicie od początku mojego bloga to pewnie wiecie, że jestem fanką twórczości Pani Ani Szafrańskiej, każdą dotychczas przeczytaną książkę zachwalałam i szczerze polecałam, a jak było w tym przypadku? Jak zwykle się nie zawiodłam, a wręcz jestem oczarowana, zachwycona i niestety załamała mi serce bo zakończenie było druzgocące. 

Jeśli będziecie myśleli, że to książka w stylu tych "słodkopierdzących" książek dla nastolatek, że wszystko idzie jak po maśle, to nie osądzajcie tej książki do czasu aż jej nie skończycie, może tak się wydawać po opisie lecz książka przynosi wiele bólu, ciężkich sytuacji, trudnych wyborów i odsuwania od siebie problemów. Dzieje się w niej tyle rzeczy, których nie mogę zdradzić bo i tak za dużo powiedziałam. Naprawdę jest warta każdej złotówki i szczerze nie wiem jak zdołam wytrzymać do grudnia, gdy wyjdzie tom drugi. 

Takie zachwalanie powinno być karalne lecz w tym przypadku, jest w 100% prawdziwe i nie naciągnięte. Każdy wierny fan literatury kobiecej powinien przeczytać książkę Pani Ani, może nie każdemu spodoba się tak jak mnie, bo wiek bohaterów zamyka się do dwudziestki i starszej czytelniczce może być ciężej zrozumieć niektóre zachowania (bo umówmy się, z wiekiem ma się nieco inne myślenie i niektóre zachowania bohaterów są dla nas niezrozumiałe, nawet czasami dla mnie, a jestem lekko po dwudziestce) i odpowiednio wczuć w sytuacje, bo to też jest ważne podczas czytania. 

Bohaterowie są wykreowani na ciekawe charaktery, nie olśniewają, ale są to nastolatkowie więc nie można od razu wymagać, że nie będą kierować się sercem, że nie będą płaczliwi i nie będą brać do siebie zbyt wiele. Taki jest ich urok i ja to szanuję. Chociaż mimo to widać pewną ewolucję na przestrzeni już pierwszego tomu, a co będzie później, już nie mogę się doczekać. 

Podsumowując, gorąco polecam do zapoznania się z "Nasze wczoraj". Jest to genialna książka obyczajowa o zakazanej miłości siostry i brata lecz jest to tak delikatne uczucie, jak na razie, że nie oczekujcie nie wiadomo czego, jest to subtelna książka, które może złamać nam serce (gdyby łamanie serca można by było potraktować na plus, to własnie takie złamane serce po przeczytaniu tej książki byłoby tym pozytywnym). 

Ogólna ocena: 9/10 

5 komentarzy:

  1. Właśnie zaczynam przygodę z tą książką i mam nadzieje, że mi również się spodoba :)

    Pozdrawiam!
    recenzje-zwyklej-czytelniczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początku nie byłam do końca przekonana, ale recenzje w większości, w tym Twoja są zachęcające, więc myślę, że po nią sięgnę.
    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi bardzo ciekawie i muszę przyznać, że podoba mi się to Twoje świetliste zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niby nie zwracałam wcześniej uwagi na tę książkę, ale twoja opinie zachęciła mnie do sięgnięcia po nią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka zbiera coraz więcej pozytywnych opinii. Z chęcią sprawdzę czy i mi się spodoba. ;)

    OdpowiedzUsuń