11 czerwca 2019

[99] Świeżo po: "Gaming house" Dominika Smoleń






Tytuł: Gaming house
Autor: Dominika Smoleń
Wydawnictwo: WasPos
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 370


Recenzja:

Często telewizja i różne seriale paradokumentalne przedstawiają osoby grające w gry raczej na nieobecne, agresywne, apatyczne i bez chęci do życia, jeśli nie grają w swoje ukochane gry. Ta książka zdecydowanie łamie taki stereotyp gracza.

Tytułowy „Gaming house” to dom w którym ósemka bohaterów: Diana, Klara, Sandra, Aleksander, Filip, Gabriel, Michał i Rafał mieszkają i przeżywają swoje wzloty i upadki. Paczka trzyma się wspólnie od dłuższego czasu. Wspierają się w swoich pasjach (które zazwyczaj są podobne – czyli gry komputerowe, lecz nie zawsze!), często imprezują i spędzają noce z różnymi partnerami. Prawdę powiedziawszy taki obraz graczy jest całkowicie rozbieżny od tego co znamy.
Książka przedstawia perypetie bohaterów tak jak wspomniałam. Częstym widokiem są rozczarowania związane z: zawodami miłosnymi, problemami w grach tudzież problemy finansowe. Bo w całej tej zgrai tak naprawdę dwie osoby zarabiają i są w stanie wszystko opłacić i zagwarantować jakieś jedzenie. Często sytuacja, nie jest taka kolorowa jakby się wydawało innym. Mimo, że często spotykają ich problemy to starają się trzymać razem i w pewnym stopniu wspierać.

Motywem przewodnim naszych bohaterów, są rozgrywki w LOL’a (grę internetową, dostępną dla każdego za darmo!), autorka zamieściła niejednokrotnie adnotacje do niektórych zwrotów, które mogą być niezrozumiałe dla większości czytelników oraz dodatkowo na końcu słownik z dokładnym opisem przebiegu gry aby jeszcze dokładniej coś zrozumieć. Ja musze się przyznać nieskromnie, nie potrzebowałam tego słownika ponieważ doskonalę znam LOL’a od podszewki, ponieważ już dobre kilka lat ją katuję co pewien czas. Ale prawdę powiedziawszy było dla mnie zaskoczeniem, że ujrzę tytuł, który tak bardzo lubię – ponieważ myślałam, że tylko ja jestem takim nerdem, który czyta książki i "maniaczy" w różne gry komputerowe jak i na konsole.

Autorka posługuje się narracją pierwszoosobową, dzięki której możemy lepiej zrozumieć bohaterów i wczuć się w ich emocje. Chociaż prawdę powiedziawszy często zapominałam, kto jest kim dla kogo ponieważ jednak ósemka bohaterów to według mnie troszkę za dużo. Dodatkowo każdy rozdział jest o innym bohaterze. Ich wątki stale się przecinają – no w sumie to logiczne bo jednak mieszkają razem to czemu by nie?

Jak oceniam tą książkę? Prawdę powiedziawszy była bardzo przyjemną pozycją mimo wszystko, trochę mnie szokowała, czasami uważałam, że to przesada, a czasami była bardzo przyjemną obyczajówką.  Mam bardzo różne odczucia do książki ale mimo wszystko raz dwa ją przeczytałam i nie żałuje czasu spędzonego przy niej, bo jest to zdecydowanie coś nowego na naszym rynku i porusza takie tematy, które raczej nie są poruszane. Bardzo gratuluję Pani Dominice Smoleń, życzę dalszego rozwoju! A moim czytelnikom mimo wszystko mogę polecić książkę jeżeli lubujecie się w gracz komputerowych (albo chociaż co nieco tam wiecie) i mocne obyczajówki nie są Wam obce.

Pamiętajcie również, że cały dochód ze sprzedaży zostaje przekazany na cele charytatywne także możecie spełnić dobry uczynek mimo, że sami spędzicie miło czas!

Ogólna ocena: 7/10

Bardzo dziękuje Autorce oraz Wydawnictwu WasPos za możliwość przeczytania książki!

4 komentarze:

  1. Nie mam czasu an gry, wolę poczytać czy coś obejrzeć, ale rozumiem, że każdy ma swoje hobby. I o ile dobrze, że książka łamie stereotyp gracza, to wydaje mi się, że nic ciekawego nie wnosi. Ja raczej jej nie przeczytam, bo nie trafia w mój gust, ale bardzo fajna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli gra byłaby zmyślona, pewnie bym się skusiła, a w tym wypadku zupełnie mnie nie przekonuje, szczególnie, że nie ma żadnego słowniczka - jak wspominasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, że nie odnalazłabym się w tej książce, ale może młodsi czytelnicy tak. :)

    OdpowiedzUsuń