3 czerwca 2019

[98] Świeżo po: "Fruwające figurki" Adam Molenda




Tytuł: Fruwające figurki
Autor: Adam Molenda
Wydawnictwo: Akronim
Gatunek: Literatura współczesna
Liczba stron: 255


Recenzja:
Czasami każdy pragnie zażyć nieco luksusu. Odbić się od codzienności i postawić na bogactwo. Często zwykłemu śmiertelnikowi się to nie udaje ale motywacja bywa silna i jest szansa spełnić swoje marzenia. Chociaż można rzec, że pieniądze szczęścia nie dają to o nich marzymy. 

Takimi przesłankami kierowała się rodzina Żyłów oraz Gronów. Ich drogi przecinają się na tle sąsiedzkim. Przypadek sprawia, że się poznają i zaczynają spędzać coraz więcej czasu. Często babskie pogaduchy prowadzą do czegoś poważnego, w tym przypadku zaczęło się od niewinnej rozmowie, a skończyło na planach wspólnego biznesu. 

Mimo, że rodziny mają z pozoru dobre kontakty to tylko przykrywka dla osiągnięcia swoich celów związanych z poszerzeniem majątku rodzinnego. Każdy z nich kalkuluje i myśli jak się wzbogacić. Żyłom oraz Gronom udaje się wreszcie znaleźć idealny lokal pod ich biznes. Niestety wszystko zaczyna się psuć w momencie gdy jedna z rodzin dużo chce, a nic nie wkłada do biznesu, albo inaczej, wkłada ale nielegalnie. 

Dodatkowo głowa rodziny Gronów, po namowach swojego ojca postanawia zabrać się za doktorat. Jego promotorem jest niejaki Baden-Siemanko - który ma dosyć frywolny sposób życia. Mieszka z trzema kobietami i jest raczej otwarty w strony seksualne. Promotor wymusza na Arturze napisanie pracy związanej ze zbliżeniami w literaturze. Grono nie jest zachwycony całą sytuacją. 

 Jak potoczą się losy rodziny Gronów oraz Żyłów? Czy ich biznes wypali? Czy będzie wielka klapa?

Początkowo wyczekiwałam jakiegoś silnego erotyka, a jak okazało się dostałam literaturę współczesną, przedstawiającą raczej zwyczajne losy bohaterów. Przedstawia minusy zakładania firmy ze znajomymi, których za dobrze nie znamy. Można wiele mądrego wyciągnąć z tej pozycji. 

W książce można dostrzec dużą dawkę humoru, nieco erotyki, czasami wkracza nawet czarny humor, który mimo wszystko dodaje lekkości. Wszystko dzieje się tak płynnie i zwinnie, że jestem zachwycona lekkością z jaką przeczytałam książkę. Byłoby to zdecydowanie szybciej gdyby nie sesja przez którą przechodzę z męką.  

Książka przedstawia bardzo silny motyw podejmowanych decyzji, które wpływają na późniejsze losy. Często pochopne decyzje bohaterów, niszczą doszczętnie ich życie, a nie wszystko dokładnie analizują i raczej postępują pochopie. 

Książka Adama Molendy, dotyczy bardzo interesujących tematów z ciekawmy motywami, czyta się ją mega szybko i bardzo przyjemnie. Szkoda, że aż tak szybko się skończyła bo szczerze liczyłam na więcej. 

Ogólna ocena: 7/10 

Bardzo dziękuje wydawnictwu AKRONIM, za możliwość przeczytania książki! 
Znalezione obrazy dla zapytania akronim wydawnictwo

3 komentarze:

  1. Nie czytałam nic tego autora, ale myślę, że ta książka przypadłaby mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi nazwisko autora od razu rzuciło się w oczy bo kojarzy mi się z Kubą Molendą, aktorem, piosenkarzem oraz jego bratem, Maciejem, który podkładał główny głos męski w bajce "Mulan".. :) Jak trafię gdzieś te książkę, to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjemnie, kiedy książka pozostawia nas z lekkim niedosytem czytelniczym, że chciałoby się więcej. :)

    OdpowiedzUsuń