8 lutego 2019

[83] Świeżo po: "Książę w wielkim mieście" Emma Chase


"Czas jest jak wiatr. Pędzi i uderza w ciebie i bez względu na wysiłki, bez względu na to, jak bardzo byś chciał, nie zatrzymasz go, a nawet nie spowolnisz."
Emma Chase – Książę w wielkim mieście

Tytuł: Książę w wielkim mieście. 
Autor: Emma Chase
Seria: Royally (Tom 1)
Wydawnictwo: Filia
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Ilość stron: 360

Recenzja:
Korony, pałace oraz niesamowita sława. To jest to co odróżnia Nicholasa od przeciętnego mężczyzny. Jeśli te argumenty nie przemawiają jeszcze za jego władzą to warto dodać, że niebawem ma zostać królem Wessco.

W ramach kolejnej "sprawy do wykonania" przyszły król musi lecieć do Ameryki. Oczywiście poza sprawami wagi królewskiej chce się nieco odprężyć na obcym lądzie, wpada w wir zabawy i całkowicie pijany trafia do pewnej kawiarni, którą prowadzi Olivia - młoda amerykanka, która została rzucona przez los na głęboką wodę. Od kilku lat prowadzi swoją kawiarnię lecz ledwo udaje jej się przetrwać do kolejnego miesiąca. Całe jej mieszkanie oraz knajpa jest niesamowicie zadłużona u komornika, jakby tego było mało dziewczyna musi wychowywać swoją młodszą siostrę i sponsorować jej studia aby mogła być wykwalifikowaną osobą, dziewczyna kilka lat temu straciła matkę, a ojciec całkowicie się rozkleił i popadł w alkoholizm. 

Pewnie już widzicie cały zarys fabuły od początku do końca, pewnie za wiele się też nie pomylicie i większość wątków odgadniecie ale jeszcze mogę zdradzić rąbka tajemnicy z fabuły. Otóż Olivia i Nicholas się spotkają! Tak, otóż co za niespodziewana akcja, a tak serio to ich losy się połączą lecz co z tego będzie wszystko okaże się w czasie ponieważ książę dostaje od swojej babci, a zarazem królowej czas do swojego ożenku, dokładnie pięć miesięcy wolności, a później będzie musiał wybrać jakąś królewską pannę z jej listy. 

Czy Nicholasa i Olivię połączy coś trwałego? Będzie w stanie zrezygnować z tronu? Czy może przeciwności losu i intrygi ich rozdzielą? 

Tak jak zdążyliście zobaczyć we wstępie jest to kolejna pozycja o książęcym romansie, intrygach, przeciwnościach losu i różnymi takimi motywami. Czy jest to pozycja, która Was porwie do ostatniej strony, a może była mdła i nijaka?

Mimo, że fabularnie nie zaskakuje i jest napisana schematycznie bo pełno jest takich książek i filmów to jednak było w niej coś co mnie nie zraziło i nie miałam skwaszonej miny przy czytaniu. Książka nie powala akcją tak jak już wspomniałam ponieważ jest to typowy romans królewski do bólu schematyczny ale przyjemny. Nie urzekł mnie i pewnie za niedługo o nim zapomnę ale nie męczyłam się za bardzo przy czytaniu. Całkiem milutko mi się przez nią przebrnęło. 

Tylko to, że czytało mi się ją szybciutko i bez zbędnych zgryzów wystarczy aby wystawić pozytywną ocenę? Wydaje mi się, że raczej nie. Oczywiście muszę już sprostować, że dzisiaj nie będę katować tej książki bo nie zasługuje na to, wiadomo taka literatura nie zaskoczy nas wybuchami akcji także to już kwestia przyzwyczajenia dlatego nie ma sensu jej linczować ponieważ ta książka należy do pozycji, które nie wpisują się do "must have" ale raczej bardzo marudzić przy czytaniu nie będziecie (o ile ktoś obraca się w takim gatunku literackim). 

Tak jak już zdążyłam wam wypocić z różnych stron, że fabuła nie zachwyca ale przyjemnie się przez nią przepływa to warto wspomnieć coś o bohaterach. Jak już zdążyliście mnie poznać to uwielbiam literackich "bad boyów", niestety z bólem serca tutaj tego nie znalazłam, a szkoda bo to dodałoby lekko smaczku książce. Książę Nicholas jest taki ciapowaty. Niby władczy i napalony ale brakuje mu tej ikry i płomienia - może przesadzam ale takie są moje odczucia. Natomiast Olivia była taka jakaś nijaka ale mnie nie denerwowała, a to jest dla mnie w takiej literaturze najważniejsze! 

Podsumowując bez zbędnego biadolenia, bardziej jestem w stanie, mimo wszystko, książkę polecić niż odradzić. Jest to lekki odgrzewany kotlet ale miło i szybciutko przebiega się przez lekturę ponieważ książka nie należy do jakiś grubasków. Jeśli ktoś chce zacząć przygodę z romansem tudzież obyczajówką to niech weźmie coś ambitniejszego ale jeśli ktoś obraca się w tych klimatach od dłuższego czasu to może po nią sięgnąć jeśli nie będzie mieć co do czytania. Może będzie dobrze! 

Ogólna ocena: 6/10

4 komentarze:

  1. taka książka niewymagająca by mi się przydała teraz. Nie mam jak z dziećmi czytać ambitnych książek...

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm...troszkę kojarzy mi się z filmem "Książę i ja". Ten tytuł raczej sobie odpuszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię powieści, które się szybko czyta, ale jakoś do tej konkretnej pisarki nigdy nie mogłam się przekonać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabuła brzmi troszeczkę znajomo i już czuję, że ta książka nie będzie oryginalna, ale i tak chcę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń