30 czerwca 2017

[3] Podsumowanie miesiąca "Czerwiec"

Cześć!
Postanowiłam dodatkowo poza recenzjami co miesiąc dodawać podsumowanie, krótko mówiąc: co oglądałam, w co grałam oraz jakie plany mam na lipiec. Stwierdziłam, że może być z tego coś fajnego, może was zainteresuje, a jeśli nie to zobaczymy co będzie dalej. 👋

SERIALE:
Obecnie oglądam "Shadowhunters" nie mam żadnych zaległości, może serial do książki ma tyle, że postacie są zapożyczone ale tak na prawdę niewiele wspólnego ma z książką, nie skreślam przez to tej serii, oglądam głównie żeby dowiedzieć się co będzie dalej i jak potoczą się losy bohaterów. Jako wielka fanka "Darów Anioła" nie mogę postąpić inaczej, mimo że Kat grająca Clary to czasami porażka ale są gorsi. Głównie Alec jest zaskoczeniem tego serialu, dobór perfekcyjny chociaż w mojej głowie Alec był troszkę inny ( i nie mówię tu o wyglądzie zewnętrznym).



Kolejnym serialem, który oglądam do tej pory to "Fear the Walking Dead" obecnie jestem w połowie drugiego sezonu, oglądałam go jakiś czas temu ale jakoś tak z dnia na dzień przestałam, sama nie wiedziałam co było powodem tego zerwania z serialem i ostatnio zaczęłam oglądać na nowo i nie żałuję, serial zaczyna się rozkręcać, a bohaterowie wreszcie zyskują swojego charakterku. Apokalipsa zombie nie jest w stanie zatrzymać ich przed chęcią przeżycia. Obecnie wychodzi już trzeci sezon, mam troszkę do nadrobienia lecz teraz mam na tyle czasu, że spokojnie dojdzie do tego, że będę na bieżąco. Zresztą chyba wolę oglądać seriale mając już cały sezon, bez potrzeby czekania tygodnia na kolejny odcinek. 



"Pretty little Liars" to kolejny serial na mojej liście,  zostało mi dosłownie kilka odcinków do skończenia serialu, początkowo oglądałam na bieżąco ale musiałam zrezygnować ze względu na natłok obowiązków na uczelni, do nadrobienia starczy mi kilka godzin także liczę, że w najbliższy wieczór przysiądę i pożegnam kłamczuchy wraz z końcem serialu. Niegdyś był to mój ulubiony serial, bodajże to piątego czy szóstego sezonu (jakoś w połowie) gdy następował przeskok czasowy kłamczuch, od tamtego czasu średnio mi się oglądało serial i było czuć, że coś się zmieniło, wcześniejsze sezony "połykałam" w trzy-cztery dni, a później już to zwolniło, oglądałam głównie dlatego, że zżyłam się z dziewczynami. 



Na przełomie maja i czerwca zaczęłam oglądać od nowa "Skazanego na śmierć" mój uwielbiany serial z dzieciństwa, w podstawówce i gimnazjum kochałam się w głównym bohaterze, wielkość umiłowania przeszła ale sympatia pozostała, po uzyskaniu informacji, że wychodzi nowy sezon serialu postanowiłam przypomnieć sobie od nowa wszystkie sezony aby móc obejrzeć najnowszy, podobnie jak w przypadku PLL musiałam przerwać oglądanie, stanęłam w połowie drugiego sezonu ale bez wątpliwości raz dwa skończę ten serial. 




MUZYKA:
Największym odkryciem tego miesiąca była HALSEY, która urzekła mnie swoją muzyką, tekstami jakie pisze ale dodatkowo głosem niczym anioł, katuje jej dwie płyty od około dwóch tygodni, mam zamiar zakupić pierwsza BADLANDS zapewne na allegro bo ceny są znośne, a drugą najnowszą "hopeless fountain kingdom" kupiłam 29.06 w empiku przez co musiałam edytować wpis ponieważ tutaj miałam dopiero zamiar ją kupić. 👌 Płytę słyszałam całą już przed zakupem i chyba dlatego zdecydowałam się na zakup, zazwyczaj słucham jakiś innych płyt (innych wykonawców) to podoba mi się kilka piosenek, natomiast w tej płycie nie ma piosenki, której bym nie chciała katować! Chyba pierwszy raz mi się tak zdarzyło.
Zdjęcie mojego autorstwa. 



FILMY:
Po zaczerpnięciu wiedzy z mojego prywatnego filmweb'a okazuje się, że lista filmów jakie obejrzałam w miesiącu czerwiec nie jest zbyt duża. Przez wyczerpujące siedzenie przy książkach i zeszytach z uczelni obejrzałam tylko trzy filmy m.in. : 


Life 
Gatunek: Thriller/Horror 
Data premiery w Polsce: 24 marca 2017
Moja ocena: 7/10 
Dla mnie to bazowanie kopiuj-wklej na starym OBCYM, lubię filmy, które mają miejsce w kosmosie dlatego zainteresowałam się tą produkcją, film bez szczególnych polotów ale da się go spokojnie obejrzeć, mnie nie nudził.

Czas na Miłość
Gatunek: Dramat, Komedia, Romans
Data premiery w Polsce: 20 września 2013
Moja ocena: 7/10
Obejrzałam głównie ze względu, że wyjątkowo włączyłam telewizję i leciał, miłe zaskoczenie, zabierałam się już dłuższy czas żeby go zobaczyć ze względu na Rachel McAdams ale jakoś nie było mi po drodze.

Fallen - Upadli
Gatunek: Fantasy, melodramat
Data premiery w Polsce: -
Data premiery na świecie: wrzesień 2016
Moja ocena: 5,5/10 
Czytałam pierwszą część książki i szczerze ten film jakoś mnie nie zainteresował, typowa klepanina dla młodzieży, mimo, że sporo rzeczy jest tak jak w książce to czegoś mi brakowało, może przez aktorów?

GRY:
Również z grami nie poszalałam w czerwcu, liczę że lipiec będzie bardziej produktywny jeśli chodzi o wszystko. Od czasu gdy kupiłam konsole (grudzień 2016) grywam wyłącznie na konsoli. Dzięki mojemu koledze, który pożyczył mi dwie gierki w najbliższym czasie gdy tylko przejdę je do końca wrzucę recenzję:
Zdjęcie mojego autorstwa.
Street Fighter V oraz Lego Star Wars Przebudzenie Mocy, gier jeszcze nie dokończyłam więc nie będę ich oceniać ani pisać krótkiej recenzji, zostawię sobie to na "Świeżo po..." 


Dodatkowo 29.06 zakupiłam nie tylko płytę Halsey lecz również mój preorder gry Crash N-sane trilogy był już gotowy do odebrania ,dzień przed premierą (szacun po raz pierwszy dla Empika)! Jestem zachwycona grą, przypomniały mi się stare czasy gdy jako 6-latka grałam na PSX w Crasha. Gdy tylko ją przejdę to naskrobię tutaj coś i okaże się czy warto było zakupić gierkę (spodziewajcie się, że na 100% będę się zachwycać jako dziewczyna wychowana na Crashu ) 
Zdjęcie mojego autorstwa.


Oficjalnie zamykam CZERWIEC 2017, byłeś dla mnie bardzo ciężkim miesiącem. 

26 czerwca 2017

[2] Świeżo po: "Bezmyślna" S.C. Stephens

Zdjęcie mojego autorstwa. 


"Nie musisz nigdy przepraszać za to, że chcesz powiedzieć, co czujesz… albo, czego się obawiasz.."S.C. Stephens - "Bezmyślna" 


Tytuł: "Bezmyślna" 
Autor: S.C. Stephens
Wydawnictwo: Akurat 
Gatunek: Literatura współczesna/młodzieżowa
Ilość Stron: 670 


Recenzja: 
   *Opis książki (jeśli nie czytałeś/aś książki, a masz taki zamiar to lepiej tego nie czytaj): 
Kiera - młoda dziewczyna, która z miłości porzuca całe swoje dotychczasowe życie, wyjeżdża kilka tysięcy kilometrów od swojego rodzinnego domu, po co? Dla swojej miłości - Dennego, przystojnego młodego mężczyzny, który ma podjąć stanowisko w wymarzonej firmie reklamowej znajdującej się w Seattle. Wszystko układa się jak w bajce: mężczyzna którego kochała nad życie, dorosłe życie poza okiem rodziców, nowa prestiżowa uczelnia, która otwiera się przed nią otworem, mieszkanie za grosze, czego Kiera mogła sobie dodatkowo życzyć? Może mega przystojnego gwiazdora Rocka - Kellan'a Kyle? To dzięki jego dobroci mogli się przenieść do nowego miasta bez przeszkód. Stary przyjaciel Dannego był na tyle dobry, że mimo lat rozłąki zaproponował mu pomoc, wszystko zaczęło się układać, już pierwszego dnia w mieście Kiera znalazła pracę jako barmanka w barze u Pete'a w którym zespół Kellana często występował. Ich paczka się poznawała i zaczynała zbliżać do siebie, aż nagle Danny dostał propozycję uczestnictwa w prestiżowym projekcie, perspektywa idealna, miał wyjechać bodajże na dwa miesiące i zaczerpnąć tyle wiedzy ile tylko mógł, dostał niechętnie zielone światło od Kiery, której ta sytuacja bardzo nie odpowiadała, sama nie wiem jakbym zareagowała na taką sytuację: rzucam wszystko dla chłopaka, a on i tak jest nieobecny w ich życiu, jedyne co to dwa miesiące, to naprawdę nie był długi okres, a tak ambitnemu chłopcu jak Danny mogło to pomóc w przyszłej karierze, w każdym bądź razie wyjeżdża. Początki rozłąki były dla Kiery bardzo ciężkie, ciągle się użalała, płakała i mędziła w oczekiwaniu na telefon od swojego ukochanego. Wraz z czasem nieobecności Danny dzwonił coraz mniej, a Kiera spędzała coraz więcej czasu z Kellanem, który chciał ją jakoś oderwać od samotności i depresji - jako dobry przyjaciel. Czas leciał powoli, a stosunki Kiery i Kellana były tak otwarte, że balansowała na krawędzi przyjaźni, a zauroczenia. Po pewnym czasie nawet już nie oczekiwała tak na telefony swojego chłopaka tylko na czas kiedy w końcu ujrzy piękne oczy Kyle'a. Niebezpieczeństwo wisiało w powietrzu, aż do dnia gdy Kiera postawiła swemu ukochanemu ultimatum, że jeśli nie wróci to koniec.
Zatem przekonana, że ich związek się skończył Kiera chciała się pocieszyć w bardzo brutalny sposób, spędziła noc z najlepszym przyjacielem Dannego - Kellanem. Wyrachowanie czy potrzeba bliskości? Obstawiam raczej potrzebę bliskości w tej ciężkiej dla niej chwili, porzuciła wszystko dla Dannego, a on wybiera pracę, niestety, a raczej stety Danny pojawia się następnego dnia w mieszkaniu. Zostawił swoją pracę tylko z miłości do Kiery, a ona wskoczyła w nocy do łózka innego w akcie pocieszenia. (Może to była już podświadomie miłość Kiery i Kellana lecz ja stawiam na chęć pocieszenia podsyconą dużą ilością alkoholu).
Danny nie dowiaduje się o zdradzie jego najbliższych osób, wszystko pozostaje pomiędzy nimi i tak ma zostać, Kiera mimo ogromnych wyrzutów sumienia trwa w miłości przy boku Dannego, a może z potrzeby "bezpiecznej przystani" jak wspomina na sam koniec książki, niestety Kellan mimo, że popiera to aby nie wspominać nic Dannemu (bo doskonale zdawał sobie sprawę jaką krzywdę wyrządzi przyjacielowi) niestety jest załamany sytuacją, że Kiera tak brutalnie go wykorzystała, wskoczyła mu do łóżka, a następnego ranka czule obściskiwała się z Dannym na jego oczach, każdego by to zabolało. Kellan staję się oschły, wyrachowany i niemiły w stosunku do dziewczyny, rzuca chamskie komentarze i ciągłe docinki. Kierze bardzo brakuje ich przyjacielskich relacji i chce wszystko naprawić aby było tak jak dawniej, niestety przystojny Rock'man stawia wszystko na jedną kartę i informuje, że ma zamiar wyjechać i już nigdy nie pojawić się w życiu zakochanych. Załamana Kiera popełnia drugi błąd, aby przekonać Kellana do pozostania w mieście ląduje z nim w budce z kawą, po raz kolejny zdradzając swojego chłopaka.
Czym byłby trójkąt miłosny gdyby po raz kolejny nie wystawił Kellana na cierpienie - Kiera znów wybiera swojego chłopaka, a nie obiekt największego pożądania w jej życiu. Zabolało po raz kolejny.
Podobna sytuacja powtarza się po raz drugi, a potem trzeci raz jest już tym ostatnim. ( Do trzech razy sztuka jak to mówią).
Danny wyczuwa, że między Kierą, a Kellanem coś jest i wystawia ich na próbę, którą oblewają i mężczyzna nakrywa ich na czułym pożegnaniu przed barem, Kellan postanowił raz na zawsze zakończyć ich znajomość gdy Kiera znów wybrała swojego chłopaka. Niestety zdradzony Danny reaguje na tą sytuację jak płachta na byka, dotkliwie bije muzyka, przy chęci wypłacenia mu ostatecznego ciosu nogą w głowę Kiera zasłania swojego ukochanego Kellana przez co sama zostaje dotkliwe uderzona.
Sytuacja później dzieje się już bardzo szybko, w szpitalu Danny zrywa z dziewczyną i oznajmia, że wraca do rodziny w Australii, Kellan poniekąd również z nią zrywa i każe się wyprowadzić z jego mieszkania. Dziewczyna pozostaje na lodzie wtem ratuje ja jej siostra, która dostała telefon wyjaśniający całą tą sytuację, wsiada w pierwszy samolot i oświadcza siostrze, że wynajmą razem mieszkanie i będą mieszkać.
Po wyjściu ze szpitala Kiera czuje się ogromnie samotna, wcześniej nie mogła się zdecydować którego z mężczyzn wybrać, a teraz straciła ich dwóch lecz jak wiadomo, wszystko dobrze się kończy, Kellan wybacza Kierze ostatni raz, że tak się nim bawiła i tworzą piękną parę, która nie chce się śpieszyć, wiedzą że oboje popełniali błędy ale mimo wszystko oboje się starają i pielęgnują swój związek jak tylko potrafią. 


  *Moja opinia:
Czy trójkąty miłosne są w modzie? Oczywiście, tak często pojawia się ten schemat, a ja jak głupia ciągle je czytam i ciągle mi się podobają. Może taka literatura nie ma jakiegoś świetnego polotu ale mnie urzekła, gdy przysiadłam to mogę powiedzieć z ręką na sercu, że nie mogłam się od niej oderwać. Niektóre opinie czytelników mówią o tym, że książka początkowo rozwijała się bardzo pozytywnie, a po około 200-tnej stronie był już odgrzewany kotlet. Sytuacje się zmieniały ale ogólnie chodziło o to samo, bohaterka brnęła w romans z Kellan'em po czym coś jej się uświadamiało, że robi źle i go odpychała, schemat powtarzał się dobre trzy raz aż nastał koniec i wreszcie wybrała! W sumie lekko zmuszona przez zaistniałą sytuację. Niektórych mogło to męczyć ale ja beztrosko przeczytałam te strony bez krzty znudzenia lub niechęci. Chociaż szczerze koniec był jakiś taki dziwny, znaczy inaczej.... był prawidłowy ale jakoś czegoś mi brakowało. Może przejadły mi się happy endy? Sama tego nie wiem.
-Bohaterowie: Szczerze nic do nich nie miałam, chociaż.... Kiera czasami mnie drażniła. Nie potrafię podać dokładnej sytuacji z książki, po prostu czasami jej zachowanie przypisywałam do takiej głupiej laluni. Ah... i również za dużo "ochała i ahała" do Kellana, ja rozumiem że facet może być bardzo pociągający ale kurcze, żeby jęczeć gdy on do niej coś mówi? Tak trochę zalatywało Aną z "50 Twarzy Greya".
Im dalej zagłębiałam się w książce to stwierdzałam, że Danny mimo, że napisany na uroczego chłopca bez wad, miał jedną ogromną wadę, był dla mnie CIAPĄ! Ja rozumiem, ze Kiera i Kellan ukrywali się bardzo dobrze ze swoim romansem ale chłopie... za bystry to ty nie jesteś.
Ogółem postaciom daję 4+ na możliwą 6-tkę.

Ogólna ocena: 7/10 




"Nasza wspólna historia jest jednym wielkim chaosem pokręconych emocji, zazdrości, komplikacji, wzajemnego torturowania się..."

S.C. Stephens – Bezmyślna

24 czerwca 2017

[1] Przywitanie, tematyka bloga i kilka słów o mnie!

    Cześć! Witam wszystkich bardzo serdecznie, na moim nowym blogu poświęconym książkom! Mam nadzieję, że spodoba wam się mój blog, pierwszy raz prowadzę bloga i mam nadzieję, że w razie jakiś pomyłek lub błędów powiecie mi o tym i doradzicie co poprawić i jak. 👊

Kilka słów o mnie: 
Mój pseudonim artystyczny obejmujący na tym blogu to Luna, niebawem skończę 21 lat i studiuję logistykę inżynierską. Jestem raczej osobą spokojną. Czasami tworzę filmy ale ostatnimi czasy bardzo rzadko. Słucham głównie rock'a lecz ostatnio zakochałam się w twórczości Halsey i katuje jej dwie płyty dobry tydzień i nie zamierzam skończyć. (nawet pisząc to słucham Ghost)

Tematyka bloga: 
Książki!

Wygląd bloga: 
Postaram się go zmienić jak tylko będę miała chwilkę (powinnam uczyć się do egzaminu, a mnie naszło na zakładanie bloga!) na chwilę obecną zostanie ten wygląd.

Kiedy pojawi się pierwsza recenzja? Postaram się dodać coś niebawem, może to być jutro, a może po egzaminie jakoś w środę, nie mam pojęcia. Wczoraj przeczytałam pewną książkę, którą jako pierwszą zrecenzuję, czyli powstanie cykl "Świeżo po....". 
Liczę, że wam się spodoba mój blog! 

Pozdrawiam,
~Luna ❤